W piątek oficjalnie powitaliśmy tę długo wyczekiwaną porę roku. Marzec, którego nazwa wywodzi się z łaciny i nawiązuje do boga Marsa, od zawsze był miesiącem przejściowym - raz zimowym, raz wiosennym - temperatura waha się między 5 a 15°C. Nic dziwnego, że mówi się: „W marcu jak w garncu”.
To czas przedwiośnia, pierwsze przebiśniegi i krokusy nieśmiało wychylają się z ziemi. Choć pogoda bywa kapryśna (kto pamięta śnieżną Wielkanoc 2013? - kciuk w górę), to właśnie w marcu dzień i noc zrównują się - a 20 marca rozpoczyna się kalendarzowa wiosna.
Z nadejściem wiosny topi się marzannę - słomianą kukłę symbolizującą zimę. Dawniej wrzucano ją do wody, dziś coraz częściej rezygnujemy z tego zwyczaju, dbając o środowisko.
Piątkowe powitanie wiosny było pełne energii, kolorów i dziecięcej ciekawości świata. Zamiast zwykłych zajęć - dzień zamienił się w małe święto odkrywania.
Dzieci z ogromnym zaangażowaniem brały udział w wiosennych aktywnościach:
• rozwiązywały zagadki, które pobudzały wyobraźnię,
• eksperymentowały i obserwowały, jak „budzi się” przyroda,
• tworzyły barwne kompozycje, które od razu wprowadziły nas w wiosenny nastrój,
• a ich wiersze i piosenki sprawiły, że wiosna naprawdę zawitała w naszych progach.
Było kolorowo, twórczo i bardzo, bardzo wiosennie - dokładnie tak, jak na pierwszy dzień tej pięknej pory roku przystało.